Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
Blog kategorie
Blog archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
Jak przebiega sesja uzdrowicielska 0

Niektórzy mogą się zastanawiać jak uzdrowiciel współpracuje z klientem, zwłaszcza na odległość. Co do usług na miejscu to wiemy, wielu z nas widziało pracę np. bioenergoterapeutów na żywo lub w mediach.

W przypadku uzdrawiania na odległość działa się na ogół poprzez zdjęcie. Jeśli chodzi o mnie, to zdjęcia używam zazwyczaj tylko podczas pierwszego zabiegu, żeby nawiązać dobrą łączność z ciałem energetycznym klienta. Potem stosuję już przekaz bez wsparcia w fotografii, na podstawie myślokształtu i znajomości.

Każdemu klientowi poświęcam oddzielnie czas. Wykonuję przekaz i w tym momencie relaksuję się i obserwuje co dzieje się w aurze, czakrach, narządach uzdrawianej osoby. Widzę jak daleko posuwa się postęp podczas kolejnych przekazów.

W trakcie sesji widać wyraźnie czakry, ich barwy i kształty, obserwuje się fantomowe repliki narządów (matryce energetyczne). Wiem kiedy i jak odbiera energię także na poziomie czakry serca i jaźni.

W mojej metodzie łączę bioenergetyczną diagnozę z duchowym uzdrawianiem (według metody NFSH UK, którą miałem okazję poznawać przeszło dziesięć lat temu), przez co klient ma nie tylko doenergetyzowane ciało, ale także doświadcza komfortu psychicznego, duchowego (jak to jeden z nich powiedział: powrotu do siebie).

Przez to, że stosuję duchowe uzdrawianie, energia zachowuje się inaczej, niż przy wielu metodach bioterapii, gdzie oddzielnie oczyszcza się, energetyzuje, potem znowu oczyszcza itd. Przekaz zawiera w sobie energie oczyszczające, wzmacniające, stabilizujące. Nie potrzeba robić wszystkich tych rzeczy oddzielnie.

Czasami nazywa się to energią inteligentną. Szczerze uważam, że tak wyglądać powinno każde uzdrawianie, powinno być jak najbardziej naturalne, bez udziwnień.

Sesja u mnie trwa standardowo tydzień. Po sesji, na ogół na życzenie klienta, wykonuję podsumowanie. Podsumowanie polega na tym, że rzucam okiem na jego ciało energetyczne i wysyłam mu opis najważniejszych zmian w jego aurze, narządach, czakrach itd.

Bardzo interesująca jest zgodność tego, co przekazuję w podsumowaniu, z tym, co naprawdę dzieje się u klienta i co sam zauważa, choć pewnych rzeczy z różnych względów może nie czuć i nie postrzegać.

Co do strony klienta, to z odczuciami jak wspomniałem bywa różnie, na ogół się pojawiają. Czasami ma miejsce tzw. efekt przesilenia, jest to pozytywne zjawisko wskazujące na to, że organizm zaczyna pracę oczyszczającą, że pozbywa się toksyn, że wracają funkcje poszczególnych układów i narządów. Klient może wtedy czuć się nieco gorzej, ale nie ma tu reguły, każdy ma trochę inny sposób reakcji, bo inne ma nawyki.

Nawet kiedy nie było odczuć (często klienci medytujący lub wykonujący inne praktyki energetyczne mają dość dobrze doenergetyzowane ciało i mogą nie odczuwać przesyłanej dawki energii, tak jak człowiek najedzony może nie czuć nawet smaku potrawy, w ogóle się na niej nie skupi), to efekty pojawiają się i utrzymują. Klient po pewnym czasie ma okazję stwierdzić różne zmiany.

Wiele osób zgłasza się na sesję, dwie, w zależności od potrzeb. Są też klienci, którymi opiekuję się stale (choć niekoniecznie mają jakieś problemy ze zdrowiem, pomaga im to w relacjach i funkcjonowaniu). Można w uzdrawianiu pracować bardzo elastycznie.

W trakcie sesji uzdrawiany nie musi robić nic szczególnego. Czasami daję mu wskazówki dotyczące zmiany stylu życia, wprowadzenia ziół, ruchu, różnych ćwiczeń, ale co do samej sesji, to nie musi on nawet wiedzieć o której godzinie działam. Nie potrzebuje niekrzyżować nóg lub siedzieć i przyjmować przekaz. Działa normalnie.

Wystarczy, że zgodził się na przekaz, a podświadomość otwiera się i ciało energetyczne można uzdrawiać.

Bywa, że sesje robię dla tych, którzy o nich nie wiedzą, bo zamawia je ktoś z rodziny lub przyjaciel. Wtedy efekty mogą pojawić się słabsze, ale ciepło i światło na ogół pomagają tak czy inaczej. Lepsza taka sesja, niż żadna, choć najlepiej, i jest to standardem, kiedy uzdrawiany wie o przekazie.

Każdy z nas ma zdolności uzdrowicielskie. To, co robię, może robić każdy normalny (niepatologiczny i względnie zdrowy) człowiek.

Mit uzdrowiciela powinien się skończyć, szkodzi to i uzdrawianiu, i uzdrawianym.

Nie ma w uzdrawianiu - przynajmniej tym, którym się zajmuję - nic tajemniczego, mistycznego, magicznego. Zasadza się na naturalnych prawach badanych przez psychologię i psychotronikę.

W trakcie sesji klient nie jest poddawany niezwykłym rytuałom (nie żebym miał coś przeciw rytualnej magii), poświęcany duchom i wyższym mocom. Wszystko jest bardzo normalne i gdybym mógł Ci to wszystko pokazać. Czytelniku, tak, jak ja to widzę, to stwierdziłbyś to bez najmniejszego zawahania.

Komentarze do wpisu (0)

Najnowsze na blogu
Jak przebiega odczyt jasnowidzenia

Jasnowidzenie można wykonywać tak na miejscu, kiedy przebywamy z klientem w jednym pomieszczeniu, jak i na odległość, mając do dyspozycji tylko jego zdjęcie albo nawet wyobrażenie. Od poziomu sprawności i preferencji psychotronika zależy jaką metodą będzie pracował skuteczniej i ile informacji uzyska.

O postrzeganiu nadzmysłowym

Miałem kiedyś różne wyobrażenia tego, czym jest postrzeganie nadzmysłowe, energetyczne. Wynikały one mocno z ezoterycznego podejścia do życia, któremu hołdowałem i które nadal posiadam, tyle, że patrzę na nie bardziej pragmatycznie.

Sytuacja jasnowidzenia w Polsce

Nie wiem jak dzieje to w innych krajach, ale u nas istnieje wielkie zapotrzebowanie na tego rodzaju usługi, jak diagnoza nadzmysłowa. Prędzej ludzie zaufają komuś, kto wykonuje odczyty, niż komuś, kto przekazuje energię, czyli uzdrawia. Nie dotyka ich to bowiem bezpośrednio i wydaje się bezpieczne.

Blog chmura tagów
do góry
Pokaż pełną wersję strony
Click Shop | Hosting home.pl